Ogłoszenia Zwierzęta
Aktualności: Jeśli uważasz że serwis Dar Życia jest potrzebnym miejscem Wesprzyj nas. Chcemy reaktywować serwis, dostosować graficznie i technicznie do aktualnych standardów, ale potrzebujemy Twojego wsparcia. Dziękujemy za wsparcie.

Autor Wątek: Język obcy w klasach I-III czy naprawdę potrzebny jest naszym dzieciom????  (Przeczytany 1890 razy)

Offline matkakarolina

  • User z prawami do pisania
  • Raczkujący bywalec
  • **
  • Wiadomości: 146
Kochani,

próbuję zwrócić Rzecznikowi Praw Dziecka  uwagę na bezsens uczenia dzieci z niedosłuchem, upośledzeniem i innymi niepełnosprawnościami  j. obcego w wymiarze 2 godzin tygodniowo i oceniania ich osiągnięć. Mój syn ma poważne zaburzenia mowy, intensywnie pracujemy nad tym by budował zdania, czytał, pisał i liczył.Język obcy to dla niego abstrakcja i zmarnowany czas, który możnaby było poświęcić na rzeczy naprawdę dla niego istotne.Dlaczego rząd zafundował naszym dzieciom  j. obcy, a nie potrafi zapewnić wszystkich tych zajęć wynikających z orzeczenia?Jaki jest sens tłuczenia słówek, kiedy większość z naszych dzieciaków nigdy nie nauczy się posługiwania językim obcym.

Pan Rajek

  • to weteran
  • polecający usługi
  • *******

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25627
    • Dar Życia
Odp: Język obcy w klasach I-III czy naprawdę potrzebny jest naszym dzieciom????
« Odpowiedź #1 dnia: Grudzień 03, 2010, 04:27:42 pm »
Dużo racji, ale j. obcy jest znacznie łatwiejszy do wymowy niż j.pl.
Bywa, że dzięki nauce j.obcego-dziecko znacznie poprawia wymowę języka ojczystego.

Ja nie rozumiem natomist dlaczego jest zakaz nauki języka obcego dzieci z umiarkowanym stopniem upośledzenia.
Wśród nich są dzieci z fenomenalną pamięcią wybiórczą i mogą być geniuszami w tej dziedzinie.
Moja mała ma umiarkowane ale wywalczylam półoficjalnie  ;) naukę j.ang, którego uczy się od kilku lat z wielką radością i efektami celujacymi na świadectwie.
Są rózne dzieci, różne sytuacje i uważam, że prawo oświatowe powinno uwzględniać wszystkie opcje i dać szansę na elastyczne stosowanie prawa do nauki języka obcego ale szczególnie kłaść nacisk na logopedię.

p.s.
do mnie dziś dotarła wiadomość, ze szkoły córki, że szkoły specjalne krakowskie idą do likwidacji!!! dzieci niepełnosprawne będą uczyć się w szkołach masowych, a dzieci tzw. wyjęte spod prawa uczące się dotychczas w szkołach specjalnych będą wyizolowane do zupełnie odrębnych osrodków.




Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Offline Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26484
Odp: Język obcy w klasach I-III czy naprawdę potrzebny jest naszym dzieciom????
« Odpowiedź #2 dnia: Grudzień 03, 2010, 08:18:04 pm »
Podpinam wątek do dyskusji pokrewnej

Logopeda czy język ang.
http://forum.darzycia.pl/index.php?topic=9125.0
Pozdrawiam :))
"Starsza Wiosenna Miotełka"

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25627
    • Dar Życia
Odp: Język obcy w klasach I-III czy naprawdę potrzebny jest naszym dzieciom????
« Odpowiedź #3 dnia: Listopad 09, 2011, 09:49:37 am »
Po co szkoły specjalne uczą angielskiego?

Zbulwersowała mnie ta informacja w Necie:

Po co szkoły specjalne uczą angielskiego?

Dzieci ze szkół specjalnych mają dwie obowiązkowe godziny języka obcego w klasach I-III.
- Dla nich język polski to duże wyzwanie, co tu mówić o angielskim - mówi Marta Jagniątkowska, dyrektorka Zespołu Placówek Szkolno-Wychowawczych.
Od 1 września wszyscy uczniowie klas I-III szkół podstawowych mają dwie obowiązkowe godziny języka obcego. Nowe rozporządzenie w tej sprawie objęło też uczniów szkół specjalnych upośledzonych w stopniu lekkim. Dotyczy m.in. niedosłyszących i głuchoniemych. - To jest nieporozumienie.

Dla nich język polski jest już językiem obcym. Trzeba ich wszystkiego uczyć od podstaw, są jak tabula rasa - stwierdza Marta Jagniątkowska....

/Gazeta Kielce/

p.s.

Moja córka ma upośl. umiarkowane  ;) Uczy się j.ang 4 rok i cały czas ma ocenę celującą.
ale autor powyższego art. woli uznać, że dla dzieci to tabula rasa.  >:(

Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

 

(c) 2003-2019 Team Dar Życia :: nota prawna :: o plikach Cookies :: biuro@darzycia.pl
Polecamy:   Forum o zwierzętach