Ogłoszenia Zwierzęta
Aktualności: Dar Życia poleca Kalendarz ze zdjęciami oraz Foto Karty, powołując się na nasze forum otrzymają Państwo rabat w postaci darmowej wysyłki PREZENTÓW. Kod rabatowy to słowo DAR ŻYCIA a strony to Foto Karty oraz Kalendarze ze zdjęciami

Autor Wątek: "The Lancet" odwołuje artykuł w którym łączono szczepionkę przeciw odrze, śwince  (Przeczytany 1918 razy)

Offline Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26258
Bulwersujący artykuł w czasopiśmie medycznym

"The Lancet" odwołuje artykuł w którym łączono szczepionkę przeciw odrze, śwince i różyczce z autyzmem
PAP

Prestiżowe czasopismo medyczne "The Lancet" odwołuje kontrowersyjny artykuł z 1998 roku, w którym łączono szczepionkę (MMR) przeciw odrze, śwince i różyczce z autyzmem.

Badanie zostało zdyskredytowane, a w zeszłym tygodniu uznano, że jego autor, doktor Andrew Wakefield, postępował nieetycznie w trakcie jego przeprowadzania.

Brytyjska Naczelna Izba Lekarska (General Medical Council) nadzorująca lekarzy w Wielkiej Brytanii, uznała, że "autor artykułu w magazynie naukowym "The Lancet" dobierał pacjentów w sposób nieobiektywny" oraz, że "jego postępowanie w tym zakresie było nieetyczne oraz nieodpowiedzialne".
REKLAMA


Komisja odkryła, że Wakefield poddawał niektóre dzieci objęte badaniami inwazyjnym procedurom medycznym, takim jak kolonoskopia, czy rezonans magnetyczny. Podczas przyjęcia urodzinowego swojego syna płacił dzieciom za pobranie krwi do swoich badań, co uznano za zachowanie okazujące „całkowity brak szacunku dla bólu i cierpienia dzieci”, stwierdzili członkowie komisji.

Po zeszłotygodniowych odkryciach Izby Lekarskiej, „The Lancet” odwołał badanie oraz wystosował oświadczenie następującej treści:

"Stało się całkowicie jasne, że część elementów artykułu Wakefielda i innych z 1998 roku było nieprawidłowych, wbrew ustaleniom wcześniejszych dochodzeń. W szczególności twierdzenia w początkowym artykule o tym, że (…) wyniki badań, które miały zostać "zaaprobowane" przez komisję etyki, okazały się nieprawdziwe. Dlatego całkowicie wycofujemy te badania z historii publikowanych numerów". 

Doktor Richard Horton, redaktor "The Lancet", mówi, że zapoznał się z raportem Naczelnej Izby Lekarskiej dotyczącym zachowania Wakefielda.

- To bulwersujący katalog najbardziej godnych potępienia zachowań w jakichkolwiek badaniach, stąd oczywiste jest, że wyniki badania należy odwołać – stwierdza.

Dziennikarzom CNN nie udało się skontaktować z Wakefieldem.

W oświadczeniu wystosowanym przez jego prawnika czytamy: "Zarzuty przeciwko mnie i moim kolegom są nieuzasadnione i niesprawiedliwe, zapraszam wszystkich do przestudiowania treści sprawozdania i wypracowania własnych wniosków. W artykule, który ukazał się w "The Lancet" nie stwierdza się, że udowodniono związek pomiędzy szczepionką MMR i autyzmem. Badania w tym zakresie cały czas są prowadzone".

Amerykańskie Centra Zapobiegania i Kontroli Chorób (Centers for Disease Control and Prevention) poparły odwołanie wyników badań przez magazyn "Lancet", informując: "Na podstawie wielu badań przeprowadzonych przez elitę świata nauki wywnioskowano, że nie ma żadnego związku pomiędzy szczepionką MMR a autyzmem. Chcielibyśmy zapewnić rodziców, że szczepionki są bardzo bezpieczne, skuteczne i ratują życie i zdrowie dzieci. Osoby mające wątpliwości co do bezpieczeństwa stosowania szczepionek powinny zwrócić się do lekarza pediatry".

Od momentu opublikowania, badanie Wakefielda było szeroko krytykowane, a wiele osób twierdziło, że jego praca zawiera tyle błędów, że nie powinna być uznana za naukową.

Wakefield wysnuwał teorie, jakoby szczepionka przeciwko odrze wywoływała problemy przewodu pokarmowego, które prowadziły do autyzmu. W jego mniemaniu wirus użyty w szczepionce rozwijał się w jelitach, które stawały się porowate z powodu zapalenia, w czego konsekwencji ich zawartość przedostawała się do układu krwionośnego, wpływając na działanie układu nerwowego, wywołując autyzm.

Ale w kolejnych badaniach nie znaleziono dowodów dla twierdzeń Wakefielda, a wyników jego badań nie udało się powtórzyć.

We wrześniu 2008 roku odtworzono kluczowe elementy badań Wakefielda i nie znaleziono dowodów na to, że szczepionka prowadzi do autyzmu lub zaburzeń przewodu pokarmowego. Badania prowadzone przez Uniwersytet Kolumbia, Szpital Massachucetts General oraz Centra Zapobiegania i Kontroli Chorób również nie potwierdziły zależność między czasem szczepienia a wystąpieniem u dzieci autyzmu i zaburzeń przewodu pokarmowego.

Wielu rodziców odmawiających szczepienia swoich dzieci powoływało się jednak na badania Wakefielda i strach przed autyzmem.

- Ta historia stała się wiarygodna, ponieważ została opublikowana w magazynie "Lancet" – powiedziała Alison Singer, przewodnicząca Autism Science Foundation. - Znalazło się to w magazynie "Lancet", a my naprawdę polegamy na takich pismach medycznych - podkreśla.

Singer, która sama ma dziecko z autyzmem, dodała: To badanie przyniosło wiele szkody. Ludzie zaczęli się bać szczepionek. Taka jest spuścizna Wakefielda: ten nieuzasadniony naukowo strach przed szczepionkami, który sprawia, że dzieci umierają na choroby, którym można zapobiec dzięki szczepionkom.

Nieczęsto zdarza się, by medyczne dzienniki wycofywały się ze swoich tekstów, a jeśli to robią, to zwykle przyczyną jest oszustwo lub plagiat – mówi Marcia Angell, kiedyś wydawca magazynu „The New England Journal of Medicine”.

- To naprawdę głośne wydarzenie, kiedy dochodzi do takiej sytuacji, jak teraz – mówi. - To brzmi, jakby badanie zostało zaprojektowane tak, by wprowadzać w błąd… jakby pacjenci nie byli wybierani losowo. Doszło do naruszeń na tle etycznym - dodał.

William Schaffner, profesor oraz szef wydziału medycyny prewencyjnej w Wyższej Szkole Medycznej w Vanderbilt, opisuje działania prestiżowego tygodnika jako bezprecedensowe.

- Od kiedy pokazało się badanie Wakefielda, ukazało się jeszcze około 20 innych badań, z których każde robione było przez różnych naukowców, w różnych populacjach i w różnych krajach, i każde zaprzeczało powiązaniom między szczepionkami a autyzmem – powiedział Schaffner. - Naukowo ta historia jest zamknięta.

Prestiżowy tygodnik medyczny "The Lancet" znalazł się w ogniu krytyki już po pierwszej publikacji, czyli dwanaście lat temu.

- Już sama publikacja tej gazety stworzyła coś, czego nigdy do końca nie będzie można się pozbyć – fałszywe przekonanie, że szczepionka MMR wywołuje autyzm – powiedział doktor Paul Offit, który kieruje oddziałem chorób zakaźnych w Szpitalu Dziecięcym w Filadelfii.

Wycofanie badań nie wpłynęło też na opinię Rebecci Estepp, rzeczniczki stowarzyszenia "Rozmawiać o leczeniu autyzmu".

Estepp mówi, że jej syn ma problemy jelitowe oraz autystyczne. Jak mówi, wciąż jest przekonana, że to reakcja na szczepionkę, a badanie Wakefielda pomogło lekarzom zidentyfikować problem jej syna.

- Naczelna Izba Lekarska może mówić, co chce, ale ja wiem, że stan mojego syna poprawił się dzięki doktorowi Wakefieldowi – powiedziała kobieta.

Poparcie dla Wakefielda wyraziła także organizacja Generation Rescue, założona przez aktorkę Jenny McCarthy, której syn również choruje na autyzm. Współzałożyciel organizacji, JB Handley, nazywa Wakefielda "odważnym, uczciwym lekarzem, który powiedział niewygodną prawdę". McCarthy jest głośną zwolenniczką twierdzenia, że dziecięce szczepionki mogą przyczyniać się do choroby autystycznej.

Organizacja Generation Rescue skrytykowała twierdzenia Naczelnej Rady Lekarskiej, wydając oświadczenie: "Jedynym celem wydanego przez Naczelną Radę Lekarską w tym tygodniu zarządzenia jest próba zmniejszenia rosnących obaw rodziców, którzy obawiają się, że poszerzany plan szczepień ma związek z wyraźnym wzrostem zachorowań na autyzm".

Przedstawiciele organizacji doradzili też rodzicom, by przeprowadzili swoje własne badania, zanim poślą dzieci na szczepienie MMR.

Tłumaczenie: Onet.pl

 


Pozdrawiam :))
"Starsza Letnia Miotełka"

Pan Rajek

  • to weteran
  • polecający usługi
  • *******

Offline bladymamut

  • User z prawami do pisania
  • Podglądacz
  • *
  • Wiadomości: 18
    • Szczepienia
Czy dr Wakefield stwierdził w artykule „The Lancet”, iż istnieje związek między szczepionką MMR, a autyzmem? Czy tylko postawił hipotezę, którą należy zbadać? Czy był opłacany przez prawników dzieci, których sprawa toczyła się w sądzie? Z jakiego powodu i dlaczego akurat jemu odebrano prawo do wykonywania zawodu, skoro było 13 autorów tego artykułu? I czy zgłosił apelację? A co z pobieraniem próbek krwi od dzieci zaproszonych na urodziny jego syna? Czy planował wprowadzenie swojej własnej szczepionki na rynek? Na te i inne zarzuty, które są tak często powtarzane przez pro-szczepionkowych ignorantów odpowiada sam oskarżony.

Dr Wakefield odpowiada na zarzuty.
https://www.youtube.com/watch?v=9NN299VpH4g

Każdy kto najeżdża na Wakefielda i stoi na stanowisku, że Andrew twierdzi, że szczepionka MMR powoduje autyzm i wspomina, że jego artykuł był oszustwem to chyba nigdy nie zadał sobie trudu odnalezienia tego artykułu i zapoznania się z treścią. To się nazywa błąd logiczny w którym osoba A mówi „X”, a osoba B twierdzi, że osoba A powiedziała „Y” i namiętnie walczy z wypowiedzią „Y”.

Poniżej fragment:
We did not prove an association between measles, mumps, and rubella vaccine and the syndrome described. Virological studies are underway that may help to resolve this issue.
Nie udowodniliśmy związku między szczepionką przeciw odrze, śwince i różyczce i opisanym syndromem. Konieczna jest dalsza praca nad rozwiązaniem tej sprawy.

Prawdziwa historia Andrew Wakefielda.





Komunikat prasowy, 27 sierpień 2014 roku, “Oświadczenie dr Williama W. Thompsona w sprawie artykułu z 2004 roku opisującego badanie możliwego związku pomiędzy szczepionką MMR i autyzmem”

Nazywam się William Thompson. Jestem starszym naukowcem w Centrum Kontroli i Prewencji Chorób, gdzie pracowałem od 1998 roku.
Żałuję, że w raz z moimi współautorami pominęliśmy statystycznie istotną informację w naszym artykule z 2004 roku, opublikowanym w czasopiśmie Pediatrics. Pominięte dane sugerowały, że czarni Amerykanie płci męskiej, którzy otrzymali szczepionkę MMR przed 36 miesiącem życia, wykazywali podwyższone ryzyko zachorowania na autyzm. Po zebraniu wszystkich danych podjęto decyzje, które odkrycia opublikować, a które nie. Wierzę również, że nie postępowano zgodnie z ustalonym końcowym protokołem badania.  Oświadczenie dr Williama W. Thompsona


„Długo czekałem, aby opowiedzieć moją historię i chcę ją przekazać zgodnie z prawdą. Byłem zaangażowany w oszukiwaniu milionów podatników w sprawie potencjalnie negatywnych skutków ubocznych szczepień. Kłamaliśmy na temat odkryć naukowych. Nie można już ufać pracy CDC nad bezpieczeństwem szczepień. Nie można ufać, że będą przejrzyste. CDC nie można zaufać, że będą się sami kontrolowali. To tylko kilka uwag.”
William W. Thompson, starszy naukowiec w Centrum ds. Kontroli i Zapobiegania Chorób USA
Jako śledczy dziennikarz medyczny spędziłem ostanie 7 lat pracując przy najlepszych medycznych talk-show-ach na świecie. W medycynie wiemy, że było bardzo wiele badań o tym, ze szczepienia nie wywołują autyzmu, ale problem, który ja zawsze miałem z tym tematem to tysiące rodziców opowiadających tę samą historię. „Moje dziecko po otrzymaniu szczepionki, przeważnie szczepionki MMR jeszcze ten samej nocy lub następnego ranka dostawało wysokiej gorączki, a kiedy gorączka spadała, dziecko traciło umiejętność mówienia, umiejętność chodzenia.” Następowała regresja w kierunku, który dziś wiemy, że jest autyzmem i nigdy nie wróciło do normalnego stanu. Kiedyś lekarze byli uczeni, aby przede wszystkim słuchać swoich pacjentów, to była podstawa medycyny. Ale ostatnio coś się zmieniło, pacjenci są zapewniani, że nie wiedzą o czym mówią, ci wszyscy rodzice ze swoimi historiami, które są odrzucane, bo jakoby nie wiedzą co się dzieje z ich dziećmi.
Pytanie, które zadają wszyscy z nas, którzy badają autyzm, jest czy wiek narażenia na szczepienie MMR ma znaczenie wobec ryzyka zachorowania na autyzm. I aby zrozumieć, dlaczego to może mieć znaczenie, trzeba najpierw zrozumieć historię szczepionki MMR.
W 1987 roku w Kanadzie używano szczepionki MMR produkcji Smith-Kline-Beecham. I ona powodowała zapalenie opon mózgowych, co zostało szybko zauważone. I ta szczepionka została szybko wycofana z obiegu w Kanadzie. Jednakże w tym samym miesiącu, gdy została ona wycofana w Ontario, została zalicencjonowana w Wielkiej Brytanii. Zmieniona została jedynie nazwa z TRIVIRIX na PLUSERIX. Przez 4 lata szczepionka była używana na terenie Wielkiej Brytanii i również powodowała tam zapalenie opon mózgowych, więc musiała zostać szybko wycofana. Spowodowało to oburzenie społeczne oraz brak zaufania do urzędników podejmujących decyzje. I szczepionka powinna zostać na tym etapie zniszczona. Ale nie została.
Została wysłana do krajów rozwijających się [biednych], takich jak Brazylia, gdzie użyto ją w programie szczepień na ogromną skalę. I wybuchła tam epidemia zapalenia opon mózgowych. Było to zupełnie do przewidzenia. Naukowcy przestudiowali przebieg tej epidemii.
Protokół badania jest najbardziej istotnym etapem badań empirycznych. To prawa i zasady, którymi naukowiec kieruje się prowadząc badanie. Protokół ten spisywany jest przez samych naukowców, czasami narzucony jest z góry przez przełożonych. Kiedy już zaakceptują ostateczny plan, jest to protokół, który mówi „jak będziemy wykorzystywać dane”. Nie można robić żadnych odchyleń od protokołu, bo to grozi oszustwem, naukowym oszustwem. Czy dopuścili do odchyleń od wcześniej przyjętego protokołu po tym jak zobaczyli coś co się im nie spodobało? Bo jeśli to właśnie robili to mamy tu poważny problem.
Rodzice, którzy podejmują decyzję odnośnie zdrowia swoich dzieci, zasługują na dostęp do najlepszych informacji. Powinni móc liczyć na agencje rządowe, że powiedzą im prawdę.

Wyszczepieni – od TUSZOWANIA faktów do KATASTROFY

 

(c) 2003-2017 Team Dar Życia :: nota prawna :: o plikach Cookies :: biuro@darzycia.pl
Polecamy:   Forum o zwierzętach